25 kwietnia, wczesnym rankiem uczniowie klas: Ia, IIIa i IVa wraz z opiekunami pojechali na wycieczkę krajoznawczą do Poznania.
Dzień był chłodny i pochmurny , a mimo to humory wszystkim dopisywały. Podczas podróży pan przewodnik opowiadał o Międzyrzeczu i związanych z nim nietoperzach. Mali turyści wysłuchali również legendy o powstaniu Poznania .Jeszcze w autokarze poznali także legendarną historię słynnych poznańskich koziołków.
Pierwszym punktem programu po przybyciu na miejsce był Stary Rynek . Tuż przed dwunastą wszyscy dotarli pod Ratusz, by wysłuchać hejnału poznańskiego i zobaczyć „trykające się” koziołki-symbol Poznania.
Kolejna atrakcja turystyczna , jaka czekała na uczniów w stolicy Wielkopolski, to Poznańskie Muzeum Pyry. Tutaj uczestnicy wycieczki poznali historię ziemniaka. Wysłuchali też pogadanki o daniach, które można zrobić z pospolitej, wydawałoby się, pyry.
Na zakończenie pobytu w tym miejscu każdy dostał gorący pieczony ziemniak. Poznańskie pyry wszystkim smakowały.
Przyszła kolej na Rogalowe Muzeum Poznania. Dzieci nie tylko dowiedziały się, skąd się wzięła tradycja rogala świętomarcińskiego, ale również wzięły udział w przygotowaniu rogalików. Z zapałem wałkowały ciasto i czuły się jak prawdziwi kucharze, bo na głowie miały prawdziwe czapki kucharskie. Panowie prowadzący zdradzili skład nadzienia słodkiego przysmaku. Uczniowie mieli ponadto okazję poznać jeszcze jedną legendę –oczywiście o rogalach świętomarcińskich. A na zakończenie otrzymali dyplomy czeladnicze i porcyjki degustacyjne rogali.
Teraz mogli już kupować pamiątki i zarządzać finansami.
Nadeszła pora obiadu, który turyści z Kostrzyna zjedli w restauracji McDonald's, gdzie również mieli okazję wydać swoje pieniądze.
Wszystko co dobre, szybko się kończy. Uczestnicy wycieczki zmęczeni, ale szczęśliwi i pełni wrażeń wracali do domu. W autokarze brali udział w teściku sprawdzającym ich wiedzę o Poznaniu. Prawidłowo odpowiadali na wszystkie pytania, za co otrzymali nagrody.
Wieczorem wszyscy dotarli do Kostrzyna, gdzie na swoje dzieci czekali stęsknieni rodzice. A dzieci przyjechały bogatsze o nową wiedzę i nowe doświadczenia.